-A teraz zapraszam na scenę , One Direction !!!
Ci siedzieli jak wryci . Podeszłam do nich i zaczęłam pchać Liam'a , ciągnąć Niall'a . Harry jako jedyny był chyba rozsądny . Pomógł mi z Zayn'em i Louis'em . Wreszcie wepchnęliśmy ich na scenę . Gdy zaczęli śpiewać , ja usiadłam przy barze . Gdy usłyszałam jak nadchodzi 00:00 . Wstałam , pomachałam do chłopaków i wyszłam .
***Zayn***
Zorientowałem się , że ONA wychodzi . Szybko zbiegłem ze sceny i wybiegłem z klubu . Ona zniknęła . Kurde !!! Zawsze musi tak znikać . Wróciliśmy do domu . Nagle do salonu wszedł Paul .
-Mam nowinki .
-Jakie ?? - zapytał Liam , wychodząc z kuchni .
-Pamiętacie , jak mieliśmy śpiewać z gwiazdami ??
-No tak - powiedział Louis .
-To zgadnijcie , kto z wami będzie śpiewał - odparł podniecony Paul jak nigdy dotąd .
-Bruno Mars ??
-Nie .
-Lady Gaga .
-Nie .
-Selena Gomez ?
-Też nie .
-Justin Bieber ??
-Nie .
-To nie wiemy .
-Ta co się pojawia i znika .
-Mystery ???
-No chyba tak .
-O kur** !!!
-Ta co ma maskę .
-To ona !!!
-Dobra to ja idę , chłopaki .
-Narka !! - krzyknęliśmy chórem .
***Juliette***
Musiałam zrobić jakąś zmianę , więc przefarbowałam włosy na niebiesko :
Musiałam iść do studia , bo dziś nagrywałam piosenkę Change Your Life z Little Mix . Chyba je naprawdę polubiłam . Perrie to moja przyjaciółka . Jest bardzo miła . Nawet nie wiedzą , że będę z nimi śpiewała . Po chwili byłam przed drzwiami do garderoby . Zapukałam , a po chwili w drzwiach stanęła uśmiechnięta Perrie .
-Co ty tutaj robisz ??
-Miałam z jakimiś dziewczynami zaśpiewać , ale nie jestem pewna .
-Naprawdę , śpiewasz z nami ??
-Tak .
-Wchodź .
Gdy weszłam do garderoby , od razu reszta dziewczyn mnie uściskała .
-To ja się przebieram i śpiewamy .
Tylko one wiedziały jak wyglądam bez maski . Bo jak to powiedzieć ... tylko im wierzyłam . Po chwili stałyśmy twarzami do siebie , kilka metrów . Zaczęłyśmy śmiać się , dlaczego tak daleko stoimy .
-Pewnie nie chcą , byśmy się zgwałciły - zaczęła śmiać się Jesy .
Wszystkie wybuchnęłyśmy nieograniczonym śmiechem .
-Dobra dziewczyny , zaczynamy - powiedział jakiś koleś .
***Zayn***
Weszliśmy do studia , w którym mieliśmy śpiewać z NIĄ . Normalnie nas wmurowało . Maska leżała obok sprzętu . Czyli ona jest bez maski ???
-Chłopaki - powiedziałem i wskazałem na maskę .
-Czyli ??? ...
-Tak . Ona ujawniła swoją twarz dziewczynom .
Spojrzeliśmy za szkło . Zobaczyliśmy , że zmieniła kolor włosów . Miała taki piękny głos . Wydawał się taki ostry i delikatny .
Ich 4-ka , razem , to po prostu istny raj . Razem śpiewały idealnie . Gdy skończyły śpiewać , od razu pobiegły , śmiejąc się drugimi drzwiami , tak byśmy nie zobaczyli jej twarzy . Kurde !! Było tak blisko !!!
***Juliette***
-HaHa , myśleli , że zobaczą moją twarz , grubo się mylili - zaczęłyśmy znów się śmiać .
-Juliette , wiesz , że z nimi będziesz musiała też nagrać piosenkę ??? - zapytała Jesy .
-Wiem , więc jak coś mówcie do mnie Jade - powiedziałam .
-Okey , Jade - uśmiechnęła się Jesy .
-Ej , która pójdzie po moją maskę ?? - zapytałam .
-Ja mogę - odparła Leigh-Anne
***Leigh-Anne***
Pędem pobiegłam do sprzętowca . Tam już czekali chłopacy . Wzięłam z blatu maskę i wróciłam do dziewczyn .
-Trzymaj - odparłam i podałam ją Jade .
-Dzięki - powiedziała .
-Teraz leć , bo się zniecierpliwią - odrzekła Perrie .
-Pa laski - powiedziała i wszystkie uściskała .
***Jade***
-Tylko nie daj im czekać , bo bardziej się napalą - powiedziała Jesy , gdy wychodziłam .
Usłyszałam jak wszystkie runęły śmiechem . Naprawdę one są extra . Gdy weszłam do pomieszczenia , gdzie siedzieli chłopacy o mało się nie położyłam na ziemi , śmiejąc się . Oni zaczęli wydurniać się przy mikrofonach . Weszłam do pomieszczenia . Od razu Liam popatrzył na mnie .
-Bardzo ładnie chłopcy , a teraz do roboty .
-Dzięki , ..... - Niall nie dokończył , bo przerwałam .
-Jade - powiedziałam , podchodząc do Harolda .
Zaczęłam bawić się jego lokami .
-Co ci jest ?? - zapytał loczek .
-A mam pytanie z innej beczki .
-To pytaj .
-Czy ty nie miałaś maski .
-No tak , nie miałam , a co ??
-Nic , tylko pytam .
-Okey , to może zaczynajmy .
Zaczęliśmy śpiewać . Widać , że się bardzo starają . Nagle przerwał nam jakiś facet :
-Liam i .... Jade , macie zaśpiewać razem solówkę
-Okey - powiedzieliśmy razem .
Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem . On miał bardzo ładny głos . Nastała nasza solówka . Wyszła nieźle .
-Wyszło super !! - powiedział ten facet w garniaku przez mikrofon .
Teraz coś moja menadżerka Katherine powiedziała :
-Jade musisz zostać przećwiczyć jedną piosenkę .
-Jasne .
Chłopacy wyszli , ale zostali po drugiej stronie szyby . Usłyszałam pierwsze dźwięki tego . Gdy skończyłam podeszłam do Katherine .
-I jak ??
-Extra !! - krzyknęli chłopacy .
Razem z menadżerką spojrzałyśmy na nich . Spiorunowałam ich spojrzeniem .
-Więc jak ??
-Było świetnie , a teraz idź się przebrać .
Wtedy podeszłam do chłopaków i powiedziałam :
-Fajnie , było was znowu widzieć od dłuższego czasu .
-Jak to ?? Od dłuższego czasu ?? - zapytał Louis .
Myślałam , że nie są tacy mądrzy , by skumać , że znam ich .
-Muszę już lecieć , pa .
Wtedy wyszłam . Weszłam do garderoby . Przebrałam się w to :
Szybko wyszłam . Nałożyłam na siebie okulary . Poczułam jak kilka ktosiów idzie w moją stronę . Nałożyłam szybko kaptur . Weszłam do jakiejś kawiarni . Oni za mną .
-Poproszę kawę , czarną bez mleka .
Usiadłam przy blacie . Czułam na sobie pięć spojrzeń . Dostałam swoją kawę . Zaczęłam powoli pić . Spojrzałam do tyłu , a za oknem ulewa . Kur** !! Super , a dziś nie miałam auta !!! Gdy wypiłam kawę , przeszłam obok piątki i zadzwoniłam po Nicole . Po chwili przyjechała .
-Chodź napije się tylko kawy .
-Ale nic nie mów , bo ta piątka durniów tu jest .
-O boże !!
Weszłyśmy do budynku , znowu . Poczułam jak patrzą na mnie , a później na Nicole .
-Nicole , skąd ty tutaj ?? - zapytał Niall .
-Mieszkam w pobliżu .
-Chodź , bo nie chcę z nimi gadać - powiedziałam .
-A ty co taka ostra ?? - zapytał Zayn .
-Jestem jak żyletka , zły ruch i po tobie - powiedziałam .
-Nie chce mi się z wami gadać - odparłam i wzięłam Nicole za rękę .
Usiadłam z Nicole przy stoliku .
-Nicole , prawie się wydałam - odrzekłam .
-Jak to ?? - zapytała .
-Gdy byłam z nimi w studio , odparłam , że fajnie było ich zobaczyć po długim czasie - powiedziałam .
-O mały włos - odparła .
-Pij i idziemy - powiedziałam .
Poczułam jak tamci podchodzą do nas . No super usiedli obok nas .
-Czego ??
-A co ty taka niegrzeczna ?? Lubię takie . - powiedział Zayn .
-Pieprz się - odparłam .
-Z tobą . Chętnie . - po tych słowach wszyscy z chłopaków zaśmiali się .
Wysłałam sms'a do Nicole :
Chętnie bym im to powiedziała .
-Co byś chętnie nam powiedziała ?? - zapytał Louis .
-Nie twój interes - odrzekłam .
Odpisała :
Nie mam dobrych intencji w tym , ale ok .
-Co ty tam knujesz Jade ?? - zapytał Niall , stojąc za mną .
W tym samym momencie ja i Nicole wstałyśmy . Ona po chwili wyszła z lokalu . Podeszłam do Zayn'a .
-Trzymaj - powiedziałam i podałam mu maskę .
-Juliette ?? - zapytał , a na to wszyscy wstali jak oparzeni .
-Tak - to ostatnie moje słowa , po których wyszłam .
-Mam ich z głowy - powiedziałam .
-Teraz , do mnie - odparła .
-Teraz , chętnie , pokażę światu jak wyglądam .
-Nie całe życie trzeba się ukrywać - odparła .
Po chwili byłyśmy pod jej domem . Droga od kawiarni do jej domu , to zalewie 2 minuty . Miałam wchodzić do domu , gdy usłyszałam krzyki :
-Stój !!!
Wedle jego życzenia , zatrzymałam się .
-Czego chcecie ?!?!
-Chcieliśmy mieć pewność , czy to ty byłaś ..
-Tak z tobą zatańczyłam , śpiewałam z wami .
-Dlaczego nam tego wcześniej nie powiedziałaś ?? - zapytał Louis .
-Sami siebie zapytajcie , może dlatego , że ... Kur** wypierdo**liście mnie z domu - normalnie buzowałam się .
-Cały czas cię szukaliśmy , nawet wynajęliśmy detektywów , by ciebie znaleźli , bo okazało się , że to nie ty roz****doliłaś nam dom
-Dopiero się kapnąłeś ???
-Nie .
-Moje tamto życie , skończyło się , teraz chcę żyć bez was , jako przyjaciele , tylko dla pracy z wami gadam , to tyle .
-Ale Juliette .
-Nie nazywaj mnie tak .. nie jestem Juliette .
-Ale j-ja cię KOCHAM .
Po tych słowach przytulił mnie mocno . Gdy oderwałam się od niego poczułam jak coś mnie piecze . Spojrzałam w dół , a mój cały brzuch był we krwi .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz