czwartek, 22 stycznia 2015

Rozdział 9 cz.II

-Kochanie , nie płacz , przynajmniej możesz się wyzwolić od tego dupka - odparłam i wstałam .
-Gdzie idziesz ?? - zapytałam , gdy wychodziła  .
-Na dół ??
Dziś jest wielki dzień , by pokazać swoją twarz . Przebrałam się w to :

Pomalowałam się tak :
Usta :

Oczy :
 
Kolczyki:

Zeszłam na dół i wykrzyknęłam :
-Zwracam shake'i !!
Pędem wbiegli do holu , ale zatrzymali się kilka centymetrów ode mnie .
-Hej - uśmiechnęłam się i podałam im tackę z napojami .
-Wow , super wyglądasz , Jad - powiedział Zayn w transie .
-Dzięki , Niall podaj mi maskę - powiedziałam .
Podał mi maskę .

Nałożyłam ją i wyszłam . Po chwili byłam w studio . Nie wiedzieli co ich czeka . Zaczęli nagrywać .
-Witamy naszą tajemniczą Mystery .
-Witam .
-Więc dziś spotkaliśmy się , bo powiedziałaś , że chciałabyś coś pokazać - odparła .
-Nie wiem , czy widownia się zgodzi ..
Widownia krzyknęła ,,TAK!!'' .
-A więc przyszłam tu ... pokazać swoją twarz .
Wszyscy zaczęli piszczeć .
-Też bym bardzo chciała ją zobaczyć .
Wstałam , a na mnie pokierował się reflektor . Wzięłam głęboki wdech . Zdjęłam swoją maskę . Dziewczyny zaczęły mdleć , robić zdjęcia , piszczeć , klaskać , a chłopacy ?? Ślinili się . Spojrzałam na kulisy , Stał tam mój prawie chłopak . Zayn .
-A więc zadawajcie pytania .
Było z 30 pytań . Te było nie typowe :
-Za 30 minut , możemy się przespać ze sobą ?? - chłopak był nawet przystojny .
-Przepraszam , ale jest już kandydat - odparłam .
Wszystkie dziewczyny pytały ,,Kto??''
-On zawsze jest przy mnie . Ma słodki uśmiech . Uwielbiam jego dotyk , ciepłe pocałunki , a najbardziej zakochałam się w jego hipnotyzujących ... czekoladowych tęczówkach .
Widownia zaczęła płakać . Sama zaczęłam płakać . Po chwili byłam przytulona do Zayn'a . Uniosłam głowę ku górze . Nasze usta połączyły się . Usłyszałam piski widowni , ale teraz liczyliśmy się tylko ja i Zayn . Odsunęłam się od niego , a on powiedział :
-Kocham cię , Jade .
-Ja ciebie też .
-Zapraszamy na reklamy - mówi projektorka .

piątek, 9 stycznia 2015

Rozdział 9 cz.1

Popatrzyli w stronę swoich spodni .
-Ja tam mam co pokazywać - powiedział Zayn .
-Dobra , to dziwne , więc uciekam od was jak najdalej - odparłam .
Zeszłam z nich .
-Fajne macie wybrzuszenia - powiedziałam i zaczęłam iść w stronę kuchni .
-To... ja idę do swojego pokoju !! - krzyknął Liam .
-Ja też !!
-My też !!
Zaczęłam robić shake .

-Kto lubi oreo ?!?!?
-My !!! - wrzasnęli chłopacy z góry.
-To są shake'y !!!
Po chwili usłyszałam TRZASKI na schodach . Wyszłam z shake'm do przedpokoju , a na ,,kupce'' leżeli chłopacy .
-Auh !! Niall , musiałeś się potknąć ??? - zapytał Liam , który leżał na ,,dnie'' .
-Ale to Harry stał za mną - tłumaczył się blondas .
Wstali i się otrzepali . Podszedł do mnie Louis i wziął mój shake . Później wszyscy .
-Dobra , więc biorę wasze shake'i - odparłam i pokierowałam się do kuchni .
Wzięłam 5 shake'ów i zaczęłam iść do przedpokoi .
-Ejejejej , to są nasze shake'i - powiedział Louis .
-A kto wypił mojego ??
-Wszyscy ??
-No właśnie , więc biorę WSZYSTKICH shake'i , nie trzeba było mi zabierać - powiedziałam i pędem pobiegłam na górę . W moim pokoju siedziała Nicole .
-Co jest ?? - zapytałam .
-Mogę ci powiedzieć ?? Nie powiesz nikomu ?? - zapytała .
-Jasne , że nie - odparłam .
-Bo... , Oliver , znasz go , nie ??
-No , tak to twój chłopak .
-Były , bo rzucił mnie przez telefon .
Zaczęła płakać .
-Kochana , proszę nie płacz , ciiii , on nie był ciebie wart - gładziłam jej plecy .

niedziela, 4 stycznia 2015

Rozdział 8

-Zayn , wiesz co ??? - zapytałam siedząc na Zayn'ie .
-Nie wiem , więc mnie oświeć - odparł .
-Jutro mam wywiad w Tv , więc ujawnię swoją twarzyczkę - uśmiechnęłam się .
-Ja tam nie mam nic przeciwko .
-Zayn ??
-Tak ??
-Weźmiesz mnie na dół ???
-Jasne.
Wziął mnie na ręce i zszedł na dół . Posadził na blacie i podał szklankę z sokiem .
-Dzięki .
Do kuchni weszła reszta .
-Zayn , słychać was było u mnie w sypialni - narzekał Niall .
-Jak to ?? - zapytał .
-,,A Zayn to boli'' - próbował naśladować mój głos Liam .
-,,Poczekaj jeszcze chwila'' - a teraz naśladowali Zayn'a .
-Wiecie , co ??
-Nie - odpowiedzieli .
-Było mi lepiej w łóżku z Zayn'em niż z wami razem .
Im opadły aż szczęki .
-My ??? Z tobą ??? - zaczęli przejeżdżać spojrzeniami po sobie , a później po mnie .
-No , nie pamiętacie ?/
-Nie . jak my to robiliśmy ???
-Telepatycznie ,Haha !!
-Zabiję cię !! - krzyknął rozśmieszony Niall .
Wziął mnie na ręce i pobiegł do kibla .
-Zayn , ratuj !!!
Zamknął drzwi na klucz . Siedziałam na kiblu . Nie mogłam się ruszyć . Podszedł do mnie i .... zaczął mnie łaskotać .
-Udawaj , że cię gwałcę !!
-Po co ?? - zapytałam .
-Nie wiem , może po to by wkurzyć Zayn'a .
-Okey , to mi pasi .




                                                                      ***Nicole***
Staliśmy przed kiblem . Zayn cały czas pukał do drzwi . Wtedy usłyszeliśmy głosy :
-Niall , delikatniej !!!
-Już , spokojnie .
-Niall , dochodzę !!!
-Poczekaj na mnie !!!
-Ahhh !!
-Chwila , czekaj !!!
Zayn co chwilę , mocniej i mocniej walił w drzwi . Następne krzyki :
-Byłeś boski .
-Ty też .
Wtedy Zayn otworzył drzwi . My weszliśmy za nim do kibla . A tutaj szok !!!!!! Oni bawią się w łapki .
-Kur** mać !!! - krzyknął Zayn .
-Co ty chcesz ?? - zapytała Jade , wstając .
-Wy se jaja robicie , a ja bulwersuje się , to się stało !!! - wrzasnął Zayn i ..... uderzył Jade .






                                                                       ***Jade***
Wybiegłam z domu . Boże , nawet żartów nie można robić !!! On chyba nigdy się nie śmiał , gdy robili mu jaja !! Chodziłam sobie po parku . Nie było aż tak ciemno , bo nawet nie było 17:30 . Zobaczyłam wyświetlacz na , którym miałam nieodebranych połączeń z 60 minimum . Teraz nawet do mnie dzwonili . Odebrałam :
-Co chcecie ?!?!
-Jade wracaj - usłyszałam głos Louis'a .
-Co , panu ,,kur** nie lubię żartów'' nie chce do mnie zadzwonić i porozmawiać ???
-Jade , on słucha tej rozmowy .
-A mnie to kur** gówno obchodzi !!
-Gdzie jesteś ??
-Jak najdalej od was .
-Jade , powiedz .
-W parku ....
-Zaraz tam będziemy .
Rozłączyłam się . Siedziałam na ławce . Zobaczyłam samochód chłopaków . Stamtąd wyszedł Zayn . Obróciłam się na pięcie i zmierzałam w przeciwnym kierunku . Nagle dogonił mnie i stanął przede mną .
-Jade , przepraszam .
-Jasne .
Przekręciłam głowę w bok i patrzyłam wszędzie , ale na pewno nie na jego głupią twarzyczkę .
-Spójrz na mnie .
-Nie mam zamiaru .
Wtedy wziął moją twarz w ręce i z siłą popatrzyłam na niego .
-Przepraszam cię , trochę się zdenerwowałem .
-Ale nie musiałeś mnie bić .
Po moich policzkach spłynęły strumienie łez .
-Nie płacz , przepraszam .
Wtedy wtuliłam się w niego .
-Kocham cię .
-Ja ciebie też .
Razem weszliśmy do auta . Przytuliłam się do Nicole . Po chwili byliśmy w domu . Usiedliśmy w salonie na kanapie i zaczęliśmy oglądać filmy . Nagle rozległo się pukanie do drzwi .
-Otworzymy !! - krzyknęłam wraz z Nicole , kierując się do drzwi .
Otworzyłyśmy , niczego nie wiedząc .
-Mama ??? - zapytała Nicole .
-Tak .
-Co państwo tutaj robią ?? - zapytałam .
-Przyjechaliśmy po was - powiedział pan Hills .
-Jak to ?? - zapytałam .
-Wracacie z nami do Polski i bez dyskusji ! - podniosła głos pani Eliza .
-My nigdzie nie jedziemy !! - prawie krzyknęłam .
Po chwili poczułam jak ktoś mnie obejmuje od tyłu .
-Jeszcze 5-tka chłopaków w domu ?!?! Natychmiast wyjeżdżamy !! - wrzasnął po polsku Hieronim .
-Mogliście nie przychodzić - powiedziałam , kierując te słowa do chłopaków .
-A o co tu wo ogóle chodzi ?? - zapytał Harry .
-O to , że mają wyjechać - wtrąciła pani Hills .
-Ale mówiłyśmy , że nigdzie nie jedziemy !! - podniosłam głos .
-Chłopacy idźcie do salonu - powiedziała Nicole .
Po chwili byliśmy we czwórkę .
-Dlaczego wam tak zależy , byśmy pojechały z wami ?? - zapytała .
-Bo tak !
-Ale ja tutaj już mam pracę na pełny etat - powiedziałam .
-A jaką pracę podjęłaś ?? - zapytała kobieta .
-Piosenkarka , która jest w tych progach brana z wielkim szacunkiem .
-Ty to już wiem , ale Nicole ??
-A Nicole , to moja stylistka - skłamałam .
-Ale będziemy często dzwonić , jeden nieodebrany i nieusprawiedliwiony telefon , od razu wyjeżdżacie .
-Jasne ...
Wbiegłam do salonu i naskoczyłam na chłopaków i rozłożyłam się . Położyłam ręce pod głowę i leżałam .
-Tobie nie za wygodnie ?? - zapytał Niall .
-Nie , bo mi przeszkadzają wasze wybrzuszenia .
Chłopacy zaczęli patrzeć w stronę swoich spodni .

czwartek, 1 stycznia 2015

Rozdział 7

Obudziłam się . Yea !!! Jestem żywa !!! Obok mnie siedział Li , Zayn , Lou , Hazza , Niall i Nicole . Byli ... zapłakani ?? Położyłam dłoń na dłoni Louis'a . Od razu podniósł wzrok . Wstał jak poparzony i zaczął krzyczeć :
-Wstała !! Wstała !!! Aureola wstała !!!
-Ale to nie może być ona . Powiedz coś co mówi Juliette - Jade .
-A weź się pierdol Louis .
-To ona !!! Bóg nas wysłuchał !!! - zaczął skakać po sofach . Wstałam i postawiłam krok . Od razu poleciałam na Nicole .
-Co jest ?? - zapytałam .
-Nie możesz chodzić przez pewien czas .
-Co ??
Wtedy na ręce wziął mnie Zayn .
-Będziesz musiała korzystać z ich pomocy , prócz z kibla , w tym ja ci pomogę - powiedziała Nic .
-Ale my chcieliśmy . - powiedział zasmucony Harry z Louis'em .
-To macie pecha , dupki - pokazałam im język .
-Zayn daj mi ją - nakazał Hazza .
-Nie , Nicole ratuj !! - zaczęłam szarpać się , ale Nicole nic nie mogła zrobić , bo Louis i Niall ją trzymali .
-A co ty chcesz ze mną zrobić ?? - zapytałam , gdy Zayn dawał mnie Styles'owi .
-A pomyślę - powiedział .
Wtedy , gdy miał mnie wziąć zabrał ręce , a ja poleciałam na ziemię . Wszyscy zaczęli się śmiać .
-Miałeś mnie złapać !
-Ale Nicole mi nie pozwoliła - zaczął się tłumaczyć .
-Kiedy wy zostaliście parą ?? - zapytałam .
-Gdy byłaś w drugim miesiącu śpiączki - powiedziała Nic .
-Co ?!?! - wrzasnęłam , gdy Zayn , brał mnie na ręce .
-No jesteśmy parą - odparł Styles .
-Ale nie o to mi chodzi , ile ja spałam ?? - zapytałam .
-Z 4-5 miesięcy - powiedział Liam .
-Kur** - schowałam głowę w ramieniu Zayn'a .
-Zabierz mnie do pokoju - wyszeptałam , po czym zaniósł mnie .
Położył mnie na łóżku , po czym zasnęłam .

(Kursywa pochylona -to sen Jueliette-Jade)
Siedziałam z Zayn'em w salonie . Tłumaczyliśmy sobie wszystko , co było gdy mieliśmy spięcie , jako przyjaciele . Jesteśmy cały czas przyjaciółmi , ale czasami mamy małe spięcia . 
-Zayn , zawsze będziemy przyjaciółmi .
-No i to jest chujo** - odparł . 
-Ale co ??
-Że mówisz o nas jak tylko o przyjacielach .
-No i w czym problem ??
-Bo ja chciałbym czegoś więcej 
-Zayn , ale ty masz dziewczynę , Perrie . 
-Wiem .
-Nie chcę , żeby nasza przyjaźń i moja z Perrie się roztrzaskała . 
-Chociaż daj mi szansę . 
-Nie jestem tego zbyt pewna . 
-To chodź spróbuj . 
-Dobrze . 
Wtedy zaczęliśmy się całować . 
-Kocham cię - odparłam . 
-Jade , a ty nie wiesz jak ja ciebie bardzo - powiedział i zamknął oczy . To był koniec . Jego koniec . 
-No chyba nie wiem , jak bardzo - po moim policzku spłynęła łza . 



                                                                       ***Zayn***
Siedziałem przy łóżku Jade . Nagle usłyszałem :
-No chyba nie wiem , jak bardzo - a później po jej policzku spłynęła mała łezka .
Otarłem ją . Nagle obudziła się , po czym mocno mnie przytuliła .
-Zayn , żyjesz .
-Mała , no chyba tak .
-Bo w moim śnie , znaczy koszmarze , tłumaczyliśmy sobie wszystko .
-Uspokój się i powiedz mi wszystko od początku .
-... Wtedy pocałowałam cię i powiedziałam : Kocham cię , a ty wtedy odparłeś : Jade , a ty nie wiesz jak ja ciebie bardzo i zamknąłeś oczy . Był tam też narrator , który powiedział : To był koniec . Jego koniec . A ja wtedy powiedziałam : No chyba nie wiem , jak bardzo . Wtedy po moim policzku spłynęła ta łza .
-Mała , naprawdę , ty mnie kochasz ??
-Nie ... nie wiem , sama .
-Spójrz mi w oczy .
Podniosłam wzrok .
-Powiedz , że mnie kochasz .
-Kocham cię .
Wtedy nasze usta się spotkały . Zaczęło się od małego , niewinnego całusa , który przerodził się w namiętny i pełny pragnienia .