Obudziłam się . Yea !!! Jestem żywa !!! Obok mnie siedział Li , Zayn , Lou , Hazza , Niall i Nicole . Byli ... zapłakani ?? Położyłam dłoń na dłoni Louis'a . Od razu podniósł wzrok . Wstał jak poparzony i zaczął krzyczeć :
-Wstała !! Wstała !!! Aureola wstała !!!
-Ale to nie może być ona . Powiedz coś co mówi Juliette - Jade .
-A weź się pierdol Louis .
-To ona !!! Bóg nas wysłuchał !!! - zaczął skakać po sofach . Wstałam i postawiłam krok . Od razu poleciałam na Nicole .
-Co jest ?? - zapytałam .
-Nie możesz chodzić przez pewien czas .
-Co ??
Wtedy na ręce wziął mnie Zayn .
-Będziesz musiała korzystać z ich pomocy , prócz z kibla , w tym ja ci pomogę - powiedziała Nic .
-Ale my chcieliśmy . - powiedział zasmucony Harry z Louis'em .
-To macie pecha , dupki - pokazałam im język .
-Zayn daj mi ją - nakazał Hazza .
-Nie , Nicole ratuj !! - zaczęłam szarpać się , ale Nicole nic nie mogła zrobić , bo Louis i Niall ją trzymali .
-A co ty chcesz ze mną zrobić ?? - zapytałam , gdy Zayn dawał mnie Styles'owi .
-A pomyślę - powiedział .
Wtedy , gdy miał mnie wziąć zabrał ręce , a ja poleciałam na ziemię . Wszyscy zaczęli się śmiać .
-Miałeś mnie złapać !
-Ale Nicole mi nie pozwoliła - zaczął się tłumaczyć .
-Kiedy wy zostaliście parą ?? - zapytałam .
-Gdy byłaś w drugim miesiącu śpiączki - powiedziała Nic .
-Co ?!?! - wrzasnęłam , gdy Zayn , brał mnie na ręce .
-No jesteśmy parą - odparł Styles .
-Ale nie o to mi chodzi , ile ja spałam ?? - zapytałam .
-Z 4-5 miesięcy - powiedział Liam .
-Kur** - schowałam głowę w ramieniu Zayn'a .
-Zabierz mnie do pokoju - wyszeptałam , po czym zaniósł mnie .
Położył mnie na łóżku , po czym zasnęłam .
(Kursywa pochylona -to sen Jueliette-Jade)
Siedziałam z Zayn'em w salonie . Tłumaczyliśmy sobie wszystko , co było gdy mieliśmy spięcie , jako przyjaciele . Jesteśmy cały czas przyjaciółmi , ale czasami mamy małe spięcia .
-Zayn , zawsze będziemy przyjaciółmi .
-No i to jest chujo** - odparł .
-Ale co ??
-Że mówisz o nas jak tylko o przyjacielach .
-No i w czym problem ??
-Bo ja chciałbym czegoś więcej
-Zayn , ale ty masz dziewczynę , Perrie .
-Wiem .
-Nie chcę , żeby nasza przyjaźń i moja z Perrie się roztrzaskała .
-Chociaż daj mi szansę .
-Nie jestem tego zbyt pewna .
-To chodź spróbuj .
-Dobrze .
Wtedy zaczęliśmy się całować .
-Kocham cię - odparłam .
-Jade , a ty nie wiesz jak ja ciebie bardzo - powiedział i zamknął oczy . To był koniec . Jego koniec .
-No chyba nie wiem , jak bardzo - po moim policzku spłynęła łza .
***Zayn***
Siedziałem przy łóżku Jade . Nagle usłyszałem :
-No chyba nie wiem , jak bardzo - a później po jej policzku spłynęła mała łezka .
Otarłem ją . Nagle obudziła się , po czym mocno mnie przytuliła .
-Zayn , żyjesz .
-Mała , no chyba tak .
-Bo w moim śnie , znaczy koszmarze , tłumaczyliśmy sobie wszystko .
-Uspokój się i powiedz mi wszystko od początku .
-... Wtedy pocałowałam cię i powiedziałam : Kocham cię , a ty wtedy odparłeś : Jade , a ty nie wiesz jak ja ciebie bardzo i zamknąłeś oczy . Był tam też narrator , który powiedział : To był koniec . Jego koniec . A ja wtedy powiedziałam : No chyba nie wiem , jak bardzo . Wtedy po moim policzku spłynęła ta łza .
-Mała , naprawdę , ty mnie kochasz ??
-Nie ... nie wiem , sama .
-Spójrz mi w oczy .
Podniosłam wzrok .
-Powiedz , że mnie kochasz .
-Kocham cię .
Wtedy nasze usta się spotkały . Zaczęło się od małego , niewinnego całusa , który przerodził się w namiętny i pełny pragnienia .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz