-Zayn , wiesz co ??? - zapytałam siedząc na Zayn'ie .
-Nie wiem , więc mnie oświeć - odparł .
-Jutro mam wywiad w Tv , więc ujawnię swoją twarzyczkę - uśmiechnęłam się .
-Ja tam nie mam nic przeciwko .
-Zayn ??
-Tak ??
-Weźmiesz mnie na dół ???
-Jasne.
Wziął mnie na ręce i zszedł na dół . Posadził na blacie i podał szklankę z sokiem .
-Dzięki .
Do kuchni weszła reszta .
-Zayn , słychać was było u mnie w sypialni - narzekał Niall .
-Jak to ?? - zapytał .
-,,A Zayn to boli'' - próbował naśladować mój głos Liam .
-,,Poczekaj jeszcze chwila'' - a teraz naśladowali Zayn'a .
-Wiecie , co ??
-Nie - odpowiedzieli .
-Było mi lepiej w łóżku z Zayn'em niż z wami razem .
Im opadły aż szczęki .
-My ??? Z tobą ??? - zaczęli przejeżdżać spojrzeniami po sobie , a później po mnie .
-No , nie pamiętacie ?/
-Nie . jak my to robiliśmy ???
-Telepatycznie ,Haha !!
-Zabiję cię !! - krzyknął rozśmieszony Niall .
Wziął mnie na ręce i pobiegł do kibla .
-Zayn , ratuj !!!
Zamknął drzwi na klucz . Siedziałam na kiblu . Nie mogłam się ruszyć . Podszedł do mnie i .... zaczął mnie łaskotać .
-Udawaj , że cię gwałcę !!
-Po co ?? - zapytałam .
-Nie wiem , może po to by wkurzyć Zayn'a .
-Okey , to mi pasi .
***Nicole***
Staliśmy przed kiblem . Zayn cały czas pukał do drzwi . Wtedy usłyszeliśmy głosy :
-Niall , delikatniej !!!
-Już , spokojnie .
-Niall , dochodzę !!!
-Poczekaj na mnie !!!
-Ahhh !!
-Chwila , czekaj !!!
Zayn co chwilę , mocniej i mocniej walił w drzwi . Następne krzyki :
-Byłeś boski .
-Ty też .
Wtedy Zayn otworzył drzwi . My weszliśmy za nim do kibla . A tutaj szok !!!!!! Oni bawią się w łapki .
-Kur** mać !!! - krzyknął Zayn .
-Co ty chcesz ?? - zapytała Jade , wstając .
-Wy se jaja robicie , a ja bulwersuje się , to się stało !!! - wrzasnął Zayn i ..... uderzył Jade .
***Jade***
Wybiegłam z domu . Boże , nawet żartów nie można robić !!! On chyba nigdy się nie śmiał , gdy robili mu jaja !! Chodziłam sobie po parku . Nie było aż tak ciemno , bo nawet nie było 17:30 . Zobaczyłam wyświetlacz na , którym miałam nieodebranych połączeń z 60 minimum . Teraz nawet do mnie dzwonili . Odebrałam :
-Co chcecie ?!?!
-Jade wracaj - usłyszałam głos Louis'a .
-Co , panu ,,kur** nie lubię żartów'' nie chce do mnie zadzwonić i porozmawiać ???
-Jade , on słucha tej rozmowy .
-A mnie to kur** gówno obchodzi !!
-Gdzie jesteś ??
-Jak najdalej od was .
-Jade , powiedz .
-W parku ....
-Zaraz tam będziemy .
Rozłączyłam się . Siedziałam na ławce . Zobaczyłam samochód chłopaków . Stamtąd wyszedł Zayn . Obróciłam się na pięcie i zmierzałam w przeciwnym kierunku . Nagle dogonił mnie i stanął przede mną .
-Jade , przepraszam .
-Jasne .
Przekręciłam głowę w bok i patrzyłam wszędzie , ale na pewno nie na jego głupią twarzyczkę .
-Spójrz na mnie .
-Nie mam zamiaru .
Wtedy wziął moją twarz w ręce i z siłą popatrzyłam na niego .
-Przepraszam cię , trochę się zdenerwowałem .
-Ale nie musiałeś mnie bić .
Po moich policzkach spłynęły strumienie łez .
-Nie płacz , przepraszam .
Wtedy wtuliłam się w niego .
-Kocham cię .
-Ja ciebie też .
Razem weszliśmy do auta . Przytuliłam się do Nicole . Po chwili byliśmy w domu . Usiedliśmy w salonie na kanapie i zaczęliśmy oglądać filmy . Nagle rozległo się pukanie do drzwi .
-Otworzymy !! - krzyknęłam wraz z Nicole , kierując się do drzwi .
Otworzyłyśmy , niczego nie wiedząc .
-Mama ??? - zapytała Nicole .
-Tak .
-Co państwo tutaj robią ?? - zapytałam .
-Przyjechaliśmy po was - powiedział pan Hills .
-Jak to ?? - zapytałam .
-Wracacie z nami do Polski i bez dyskusji ! - podniosła głos pani Eliza .
-My nigdzie nie jedziemy !! - prawie krzyknęłam .
Po chwili poczułam jak ktoś mnie obejmuje od tyłu .
-Jeszcze 5-tka chłopaków w domu ?!?! Natychmiast wyjeżdżamy !! - wrzasnął po polsku Hieronim .
-Mogliście nie przychodzić - powiedziałam , kierując te słowa do chłopaków .
-A o co tu wo ogóle chodzi ?? - zapytał Harry .
-O to , że mają wyjechać - wtrąciła pani Hills .
-Ale mówiłyśmy , że nigdzie nie jedziemy !! - podniosłam głos .
-Chłopacy idźcie do salonu - powiedziała Nicole .
Po chwili byliśmy we czwórkę .
-Dlaczego wam tak zależy , byśmy pojechały z wami ?? - zapytała .
-Bo tak !
-Ale ja tutaj już mam pracę na pełny etat - powiedziałam .
-A jaką pracę podjęłaś ?? - zapytała kobieta .
-Piosenkarka , która jest w tych progach brana z wielkim szacunkiem .
-Ty to już wiem , ale Nicole ??
-A Nicole , to moja stylistka - skłamałam .
-Ale będziemy często dzwonić , jeden nieodebrany i nieusprawiedliwiony telefon , od razu wyjeżdżacie .
-Jasne ...
Wbiegłam do salonu i naskoczyłam na chłopaków i rozłożyłam się . Położyłam ręce pod głowę i leżałam .
-Tobie nie za wygodnie ?? - zapytał Niall .
-Nie , bo mi przeszkadzają wasze wybrzuszenia .
Chłopacy zaczęli patrzeć w stronę swoich spodni .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz